Dzięki nieśmiertelnej duszy ludzkiej człowiek może od poczęcia istnieć już na zawsze. W ten sposób nosi on w sobie coś z wieczności Boga. Problem podobieństwa do Boga człowieka złego. 2. Czy jest podobny do Boga człowiek świadomie czyniący zło? Inaczej podobny jest do Boga człowiek święty, inaczej - grzesznik. Stworzył go po to, aby zaistniała miłość. W tle pojawiają sie słowa Izraela, które bezpośrednio prowadzą do Nowego Testamentu. O Torze, która jest wcieleniem tajemnicy przymierza, dziejów miłości Boga do człowieka, w pismach żydowskich mówi się, że była na początku. Była u Boga, przez nią stało sie wszystko, co sie stało. napisz notatkę na temat istota religii - duchowy wymiar człowieka Przedmiot: Religia / Liceum: 1 rozwiązanie: autor: ana121293 9.6.2010 (17:01) Napisz jak rozumniesz słowa Norwida ,,Nadto (to znaczy pismo swiete)nic Przedmiot: Religia / Liceum: 1 rozwiązanie: autor: iwcia32xD 27.9.2010 (15:44) Jaki jest stosunek Islamu do chrześcijaństwa ..? Bóg zsyła bowiem na człowieka cierpienie i rozpacz, aby dusza mogła „oczyścić się” i zbliżyć do „miłości Boga”. „Dusze postępujące” w ciemnej nocy Jana od Krzyża nie osiągnęły jednak jeszcze doskonałego stanu ducha, dlatego mówią jak dziecko, czują jak dziecko, myślą jak dziecko [1 Kor 13, 11] – nie tylko w Czy czytałeś pocieszający list od Boga do człowieka? (stworzony na podstawie Pisma świętego) List miłosny od Boga Ojca Moje dziecko, Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Psalm 139.1) Wiem, kiedy siedzisz i kiedy wstajesz (Psalm 139.2) Znam wszystkie Twoje drogi (Psalm 139.3) Nawet wszystkie włosy na Twojej głowie są policzone (Mateusz 10.29-31) Ponieważ zostałeś Koralowo, 6. 10. 2016r.Kochany Tato!Od kiedy poślubiłam Posejdona, jeszcze do Ciebie nie pisałam.Zapewniam Cię, iż czuję się tu dobrze, Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o W imieniu Amfitryty napisz list do Okeanosa. Opisz życie królowej mórz lub jej królestwo.W imieniu Amfitryty napisz list do Okeanosa. Opisz życie królowej mórz lub jej królestwo.Zastosuj się do wskazówek zym człowiek jest podobny do Boga?5. W jaki sposób człowiek czyni sobie ziemię poddaną?6. Z czego wynika godność człowieka?7. Co to jest grzech pierworodny?8. Jakie są skutki grzechu pierworodnego?9. Kogo Pan Bóg zapowiedział w Protewangelii? 10. Kiedy ludzie oddalają się od siebie i od Boga?11. Dlaczego Bóg przyjął ofiarę Abla?12. Wia­ra w Boga narzu­ca myśle­nie o ist­nie­niu pla­nu nakre­ślo­ne­go przez Stwór­cę, na któ­ry nie moż­na wpły­nąć żad­ny­mi dzia­ła­nia­mi. Zarów­no chwi­le szczę­ścia, jak i smut­ku zale­żą od woli Naj­wyż­sze­go – a czło­wiek jest jedy­nie niczym mario­net­ka, musi się pod­dać temu, co Znajdź odpowiedź na Twoje pytanie o Napisz list do Pana Boga.Podziękuj w nim za piękno otaczającego Cię świata i za jego obecność w dziejach świata i człowieka.… Julka26102001 Julka26102001 Nagrałam List od Boga pod nazwą “List do człowieka”. Jednak zmieniłam go tak, aby był wyłącznie pozytywny. Zniknęły cierpienia i bóle, została tylko esencja tego jakim cudem jesteśmy. Niektórzy go znają z mojej książki “Najważniejszy związek”. Ta wersja jest chyba jeszcze ciut krótsza. jednak jest w niej wszystko, co trzeba. Zxxzy. Drogi Przyjacielu. Wybacz mi nieco przydługi list. Ale czytając ufam że wybaczysz mi to z lekkością. Chcę listem tym napisać Ci o pomyśle Pana Boga kiedy stwarzał ten świat a szczególności człowieka. Jest napisane że stwarzając wszystko trwało to sześć dni. Siódmego Pan Bóg skończył całe stwarzanie i odpoczywał. Kluczowa rzecz o której napisać chce tobie dzieje się na samym końcu szóstego dnia. Powiedział Pan Bóg uczyńmy człowieka na obraz Boga. Aby stworzyć człowieka podejmowana jest decyzja wspólna i zgoda Zespołu. Tu nie ma samodzielnej jednoosobowej decyzji. To dzieło uzgadniane jest w zespole. To wskazuje na wyjątkowość tego stworzenia i decyzje zespołu. Jakby odpowiedzialność grupowa. Pan Bóg decyduje się na stworzenie Swojego obrazu. Żadne inne stworzenie stworzone przez Pana Boga tego elementu (podobieństwa do Pana Boga) nie posiada i nie wymagało takiego uzgodnienia. Jedno z Przykazań Bożych zabrania człowiekowi stwarzania sobie podobieństwa Pana Boga. To oczywiste. Bo człowiek nie jest Bogiem. Pan Bóg jest Bogiem i zdecydował się uczynienie zespołowo Swego podobieństwa. Natomiast nie zabrania stwarzania człowiekowi podobieństwa do człowieka. Pan Bóg stwarzając stworzenie uczynił je na Swój Obraz. A zatem Stworzyciel dokonał coś wyjątkowego - schował Swego Podobieństwa jakąś cząstkę Boga w stworzeniu. On Stworzyciel ukrył w nas ludziach z coś Swojego. Czy to nie jest wyjątkowe? Czytanie tekstu Biblii może odebrać ci spanie i przenieść cię do świata Bożego Ducha który czy noc czy dzień (Duch Boży) uczyni dla ciebie wyjątkowym. Kocham czytanie Biblii bo to taka Wyjątkowa Encyklopedia o Panu Bogu i jego wyjątkowym podejściu do ludzi. Jesteśmy na niebie i na ziemi i w morzu jedynymi stworzeniami co do których Pan Bóg podejmując decyzję stworzenia organizuje Konsylium Zespołu Bożego i zapada Jednomyślnie Akceptacja na stworzenie CZŁOWIEK. Z jednej strony to wyjątkowe a z drugiej strony zadziwiająco odważna decyzja. Koszt buntu człowieka przeciw Stwórcy wydaje się niepoliczalny ale Boża Miłość z pewnością nie liczy strat ale podejmuje decyzje znów Zespołowo że ratować człowieka to Priorytetowa sprawa. I nie jest to błąd w sztuce (stworzenie człowieka) ale połączenie stworzenia z tym co jest tylko w Panu Bogu a nie ma w żadnym stworzeniu. Jesteśmy "jakby hybrydą" ( stworzeniem z podobieństwem tego w nas co jest tylko z Pana Boga ) o to co jest tylko w stworzeniach. Pan Bóg oddaje przychodząc w ciele stworzenia życie i to z Łaski i wiecznego Miłosierdzia. Czytając o Panu Jezusie dowiadujemy się że to On jako Bóg połączył w Sobie jako Bóg coś z nas stworzeń (ciało ludzi i życie z nami w naszych ograniczeniach). To wyraźne echo z szóstego dnia stworzenia. Bóg staje się człowiekiem = Jezus. Oraz człowiek otrzymuje coś od Boga = Adam. Pan Bóg poza tym w stosunku do człowieka rozwiązuje niezdolność / ograniczenie człowieka (bo człowiek nie jest Bogiem) do pokonania samodzielnie grzechu. Pan Bóg Samego Siebie czyniąc winnym rozwiązuje problem lidzkiego grzechu. To bezprecedensowa sytuacja. Mamy więcej szczęścia u Pana Boga niż własnego rozumu. Ale nie ogranicza to działania i ratowania nas przez Pana Boga. Kończę bo to jeszcze nie wieczność ale przedsionek. Wow !!! Odpisz co o tym myślisz? Pozdrawiam Nowy890702/zadane-kropka-pl Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 17:22: Kochany Boże, kocham Cię i szanuję z całego sercachciałabym Cię podziękować za wszytskie dobre di jakie mi dałeś, za wszystkich dobrych ludzi, których spotkalam na swojej drodze dzięki wszystko naprawdę bardzo Ci dziękuje. Mam plany dotyczące przyszlości. Przecież wiesz. Ale oddaję swoje życie Tobie. Wiem, że dobrze nim ćie, aby nigdynie brakowało mi pieniędzy, abym założyła rodzinę, miała dobrą pracę, by mnie przyjaciele nigdy nie opuścili. Boże daj mi to co najlepsze. córka. Odpowiedzi Panie Boże przepraszam za wszystko co złe uczyniłam Dziękuje za wszystko za te Dobro które nam na dajesz i za miłość proszę o ( tu napisz o co prosisz ) kochany Jezu dziekuje ci za wszystko za to że zawsze mi pomagasz . dziekuje ci za dobrych ludzi których spotkałam w życiu . za wszystki dary które mi dałeś .dzięki ci jezu jesteś moim najlepszym przyjacielem KOCHAM CIĘ Z CAŁE SERDUSZKA SWEGO. Uważasz, że ktoś się myli? lub Liczba wyświetleń: 1388„Pan spogląda na synów ludzkich, badając czy jest wśród nich rozumny, który szukałby Boga” (Biblia Tysiąclecia, Psalm XIV).Odbierając wczoraj starszą wnuczkę ze szkoły, usłyszałem od niej:– Wiesz dziadku co nam dzisiaj zadał ksiądz jako pracę domową? Mamy napisać „List do Pana Boga”, wyobrażasz to sobie?! I co ja mam napisać?– Podał wam chociaż adres do tego Boga?– A po co nam adres?! – odparła nieco zdziwiona moim pytaniem.– Jak to po co! List pisze się po to, aby go wysłać do adresata, prawda?– Oj dziadku! To jest tylko praca domowa. Ksiądz powiedział, że mamy napisać coś takiego, o czym nikt inny nie powinien wiedzieć. Najlepiej jakiś swój problem przedstawić, ale ten ksiądz przecież będzie czytał te prace, prawda? Więc on będzie wiedział o naszych sekretach, czyż nie?– Oczywiście! I na tym to polega właśnie. Dzięki temu religie mają taki silny wpływ na wiernych. A powiedz mi jeszcze, czy powiedział wam ów ksiądz imię tego Boga, do którego macie pisać te swoje listy?– Jakie imię? Mamy pisać do Pana Boga, czy to nie wystarczy, skoro i tak on jest jeden?– O święta naiwności! – pomyślałem sobie w duchu, a na głos spytałem:– Sugerujesz zatem, że mam ci pomóc w tej sprawie?– Nie, nie! Muszę napisać to sama. Jestem pewna, że jak ty byś mi to napisał, ksiądz od razu by się połapał, że to nie moja robota. Nie martw się, coś tam wymyślę!I zarzucając ciężki plecak na ramię, pobiegła w stronę domu, machając mi ręką na pożegnanie. Patrzyłem za nią póki nie zniknęła za drzwiami i myślałem:– Czegóż to ci duchowi pasterze nie wymyślą dla swych owieczek! List do wszechwiedzącego Boga! Nie podając na dodatek adresu, ani uściślając o jakiego Boga chodzi! A swoją drogą jest to całkiem niezły pomysł: ciekawe jaki list napisałoby dziecko, które miałoby nieco większą wiedzę o religii, niż ta, którą wynosi z przymusowej katechezy? Hmm… ciekawe…I zacząłem na poczekaniu w myślach wyobrażać sobie list, który napisałbym jako dziecko, mając obecną wiedzę religioznawczą. No cóż, może to będzie nieco infantylne, ale nie mogłem się powstrzymać, aby nie zrealizować tego pozbawionego sensu pragnienia. Po chwili zaczęło mi się to układać w następujący tekst:LIST DO PANA BOGADrogi Boże. Jestem uczennicą 4 klasy Szkoły Podstawowej i mam na imię Amelka. Dzisiaj ksiądz polecił nam na religii napisać list do Ciebie Boże. Najlepiej przedstawić w nim jakiś swój wyjątkowy problem. W zasadzie nie mam żadnych problemów, może prócz tych, które dotyczą kontaktów z moją najbliższą koleżanką. No i mama czasem na mnie krzyczy, że się za długo guzdram z odrabianiem lekcji, ale czy to jest temat na list do Boga?Jednak po głębszym zastanowieniu uświadomiłam sobie, że właściwie to mam jeden problem. Chodzi mi o trudność zrozumienia Ciebie Boże. Nie byłoby tego problemu, gdyby nie mój zapobiegliwy tata, który uparł się, że będzie mi w wolnych chwilach czytał Biblię. Zgodnie podobno z zaleceniem samych księży, aby rodzice czytali dzieciom Pismo po paru takich czytaniach pojawił się ten problem, o którym wspomniałam: nie tylko w żaden sposób nie mogę pojąć Twojego zamysłu względem ludzi, ale Ty sam Boże stałeś się dla mnie dziwnie obcy i niezrozumiały. Może dlatego, że trudno jest mi uwierzyć w prawdy wewnętrznie sprzeczne i wykluczające się wzajemnie. Aby nie być gołosłowną, przejdę do konkretnych przykładów, a zacznę od początku stworzenia rodzaju mogę zrozumieć jak to się stało, że Ty – Bóg, który cały Wszechświat stwarza słowami: Niech się stanie! – przy „stwarzaniu” człowieka nagle przeszedłeś na ręczną robotę i ulepiłeś go z gliny, a kobietę zrobiłeś z jego żebra. Jak się ma ta „ręczna kreacja” do nieskończonych możliwości Stwórcy Wszechświata?Następna rzecz, której nie potrafię pojąć, to ten dziwny upadek pierwszych ludzi w rajskim ogrodzie. Jakim cudem w tej oazie doskonałości wziął się ten podstępny gad, przebieglejszy od wszystkich stworzeń i na dodatek umiejący mówić ludzkim językiem? Czy przy Twojej wszechmocy, wszechwiedzy i wszechobecności w swoim dziele, jest możliwe abyś nie wiedział o tym, co on zamierza uczynić ludziom? Czy już samo obdarzenie go umiejętnością mowy ludzkiej, nie świadczy o tym, że jesteś Panie współwinny upadkowi człowieka?A czy to, co on powiedział ludziom, nie jest wiele dające do myślenia?: „Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”. Który z ludzi oparłby się temu kuszeniu?! Kto nie chciałby być bliższy wzorcowi, jakim jest Bóg? Czy Ewa mogła odrzucić taką atrakcyjną propozycję?Będziecie jak sam Bóg, znali dobro i zło – co jest w tym nagannego? Czyż nie tego uczą nas właśnie religie: odróżniania dobra od zła? Czy to znaczy, że robią to wbrew woli bożej? Czy nasz papież nie zachęca nas z bilbordu nad wejściem do kościoła: „Nie lękajcie się bycia świętymi”? A czy jest doskonalszy wzorzec świętości do naśladowania, niż sam Bóg?Dlatego nie potrafię zrozumieć, dlaczego Panie Boże ukarałeś wtedy ludzi, nakazując im rozmnażać się z naturą skażoną grzechem (tym samym ukarałeś wszystkie następne pokolenia człowieka, czyli zastosowałeś względem nich odpowiedzialność zbiorową), zamiast przebaczyć im ów występek popełniony w nieświadomości, gdyż dopiero po zjedzeniu zakazanego owocu otworzyły się im oczy i pojęli swój bardziej, że powodów do przebaczenia parę by się znalazło i to dość istotnych. Po pierwsze;jesteś wszak nieskończenie miłosierny, a to oznacza miłosierdzie bez granic. Po drugie;ta podstępna „pomoc” węża, który był przecież Twoim stworzeniem. Już samo to powinno Cię zobligować – jesteś wszak idealnie sprawiedliwym sędzią – do powtórzenia tej próby, tym razem bez wydatnego udziału tego gada. Po trzecie;jego słowny przekaz, który niedwuznacznie sugeruje, że spożycie zakazanego owocu spowoduje, iż „doskonałe” jakoby stworzenie, stanie się jeszcze doskonalsze, czyli podobniejsze do swego czwarte, cechy, które Ty Boże posiadasz (wszechmoc, wszechwiedza, wszechobecność, itd.) świadczą wyraźnie o tym, że musiałeś już nieskończenie wcześniej wiedzieć, iż ludzie nie posłuchają Twojego zakazu, bo skutecznie skusi ich wąż, którego w tym celu najprawdopodobniej stworzyłeś. Zatem wina za ten upadek człowieka musi leżeć po Twojej stronie Panie i nie potrafię pojąć dlaczego ukarałeś ludzi, obarczając ich na dodatek odpowiedzialnością za ten stan problem, którego nie potrafię zrozumieć i zaakceptować, to wydarzenia związane z potopem. „Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. Wreszcie Pan rzekł: „Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi (…) bo żal mi, że ich stworzyłem” (Rdz 6,5,7).Naprawdę Boże nie przewidziałeś, że kara jaką nałożyłeś na rodzaj ludzki za upadek człowieka w raju (rozmnażanie się z naturą skażoną grzesznymi skłonnościami) da właśnie taki efekt, iż zło opanuje całe Twoje dzieło? Czy nie prościej byłoby np. cofnąć czas i zacząć je od początku (ja bym tak zrobiła), niż potopić wszystko co żyje na ziemi?Uratowałam kiedyś parę uroczych kociąt przed okrutną śmiercią przez utopienie w stawie i zastanawiałam się wtedy jak bardzo zły musiał to być człowiek, który w tak bezlitosny sposób chciał pozbawić je życia. Jednak to, co Ty Boże uczyniłeś swoim stworzeniom, wielkością okrucieństwa przerasta jakiekolwiek ludzkie rozumiem też, jaki sens miało pozostawienie przy życiu Noego z rodziną, oraz zwierzętami ocalałymi na arce, po to, by odrodzić z nich ludzkość i świat zwierzęcy – skoro oni wszyscy mieli swe natury skażone grzesznymi skłonnościami. Zatem w krótkim czasie ów grzech przeszedł na następne pokolenia i niebawem sytuacja moralna ludzi była taka sama jak i przed potopem. Nie wiedziałeś, że tak się stanie? Jak to możliwe?Co zresztą sam stwierdziłeś tymi słowami: „Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego co żyje, jak to uczyniłem” (Rdz 8,21). Czy jako wszechwiedzący Bóg nie mogłeś wcześniej dojść do tego wniosku, tak bardzo oczywistego dla każdego myślącego człowieka?Wygląda na to, że gdybyś wcześniej przemyślał ten problem gruntownie, nie potrzebny byłby ten gigantyczny masowy mord na Twoich niewinnych stworzeniach, skoro jego efekty okazały się tak mizerne i godne wystarczyło dać ludziom w raju możliwość posiadania wiedzy na temat dobra i zła, zamiast jej zabraniać, aby mogli oni sami decydować o swym losie (tym bardziej, że podobno dostali od Ciebie wolną wolę). Albo – jeśli już tę próbę uznałeś za konieczną – nie karać ich tym bezsensownym nakazem rozmnażania się z grzeszna naturą, lecz przebaczyć im wspaniałomyślnie tę ich nieświadomą winę, a późniejszy świat wyglądałby zupełnie inaczej. Niepotrzebne byłoby nawet późniejsze zbawianie ludzi, okupione niewyobrażalną wręcz ceną z ich strony, jak i z Twojej, nie potrafię pojąć dlaczego przy Twoich nieskończonych możliwościach, uparłeś się wywieść gatunek ludzki z ułomnych osobników, całkowicie nie nadających się do tego celu. Tym bardziej, iż będąc wszechwiedzącym i wszechobecnym we wszystkich czasach jednocześnie, doskonale wiedziałeś jaka tragiczna przyszłość czeka twoje stworzenia z powodu ich chorej (grzesznej) od samego początku z dalszej lektury Pisma Świętego, poznałam te wszystkie okropności i zbrodnie, które nie tylko aprobowałeś u swych wyznawców, ale także sam nakazywałeś im wyrządzać niesamowitą ilość krzywd i zła swym bliźnim. Ponieważ to zło zawsze czynili w Twoim imieniu, pomyślałam, że chyba na takich właśnie stworzeniach Ci zależało i wcale nie chciałeś aby nasz świat był lepszy i mądrzej iż wolałeś aby zamiast miłości, mądrości, dobra i piękna – panowało wszechobecne zło, cierpienie, ból, strach i niesprawiedliwość. A skoro tak się sprawy mają, to widocznie czeka mnie piekło z wiecznymi mękami, bo trudno mi będzie utrzymać tę naiwną wiarę w Ciebie, którą Twoi kapłani zaszczepili mi już we wczesnym dzieciństwie i przez cały czas dbają o to, abym broń Boże od niej nie to wszystko da się wytłumaczyć inaczej, tego nie wiem, lecz jak na razie postanowiłam zakończyć tę dodatkową edukację religijną (mam nadzieję, że tata da się przekonać, iż Biblia to nie jest dobra lektura dla małych dzieci). Jak sam widzisz, mam poważny problem z wiarą w Ciebie,.. ale przecież człowiek musi w coś wierzyć, jak często się to nam powtarza, bo to podobno dobrze świadczy o jego człowieczeństwa. No cóż, może to i napisałam Ci to co myślę Boże, bo ksiądz nam mówił, że Boga i tak nie można okłamać ani oszukać. Mam tylko nadzieję, że to docenisz na Sądzie Ostatecznym, kiedy będziesz oddzielał sprawiedliwych od grzeszników, czyli tych, co będą się cieszyć wiecznym szczęśliwym życiem u Twego boku, od tych, co pójdą na wieczną mękę w ogień piekielny, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Do nierychłego zobaczenia Lucjan Ferus Źródło: Listy z naszego sadu